Afrodyzjaki z natury

w tej intymnej sferze życia należy zaufać naturze - naturalne afrodyzjaki

Słowo afrodyzjaki pochodzi od imienia greckiej bogini miłości i piękna Afrodyty.  Afrodyzjaki to środki mające za zadanie podnieść sprawność seksualną. To one rozpalają uczucie pożądania, wzmacniają skalę doznań i rozkosz cielesną. Już w starożytności przygotowywano mikstury, które miały mieć zbawienne działanie przy problemach z potencją u mężczyzn, zwiększać ochotę na sex i podnosić libido u kobiet.

Składnikami tych mikstur były suszone liście tarniny i akacji z domieszką miodu pszczelego. W starożytności  pobudzenia sfery uczuciowo – seksualnej spodziewano się  także po systematycznym spożywaniu mieszanki sporządzonej z cynamonu, pieprzu, anyżu oraz gałki muszkatołowej.

Afrodyzjaki można podzielić na roślinne i zwierzęce. Taki podział zaproponowała prof. Zbigniewa Lew-Starowicz, który jest ekspertem z zakresu seksuologii.

Afrodyzjaki o pochodzeniu zwierzęcym

Tu zaliczane są: wyciągi z pająka (tarantula), wyciągi z insektów (ca-cuong), ekstrakt z muszek hiszpańskich („hiszpańska mucha”), wydzielina z przewodu pokarmowego kaszalota (ambra). Do tej grupy należą także sproszkowane rogi renifera i jelenia syberyjskiego, kawior oraz móżdżek. Nie bez powodu za afrodyzjaki uznawane są raki i ślimaki, a także mięso żółwi i węży. Casanova dla lepszego seksu codziennie zjadał ostrygi. Z kolei Don Juan podobnego efektu spodziewał zjadając niemal codziennie omlet z 10 jaj.

Afrodyzjaki o pochodzeniu roślinnym

Tu jedno z pierwszych miejsc zajmują zioła i przyprawy uważane za remedium na impotencję oraz bezpłodność. Mają one także wzmacniać popęd płciowy. Wśród nich pierwsze miejsce zajmuje korzeń żeń-szenia. Z przypraw na czołówkę wysuwa się szafran. Dalsze miejsca zajmują goździki, kardamon, wanilia a nawet imbir i cynamon. Pamiętajmy także o lubczyku z którego  przygotowuje się napój miłosny.

Wzrost podniecenia seksualnego oraz podatność na bodźce erotyczne ma szansę zapewnić Damiana z liści której przygotowuje się napój herbaciany, a także napój przygotowywany ze zmielonego kłącza pochrzynu. Naturalną viagrą z Andów jest maka. Równie silne działanie ma mieć johimbina, którą pozyskuje się z kory i liści johimby oraz napary z korzenia kolcorośli. 

Za silny afrodyzjak uważane jest dodające sił witalnych ziarno kakaowca. Xocolatl to gorzka woda o silnym działaniu pobudzającym, którą rdzenni mieszkańcy dżungli amazońskiej przygotowują właśnie z ziaren kakaowca. Ważnym afrodyzjakiem jest gorzka czekolada pobudzająca mężczyzn i rozpalająca kobiece żądze. Afrodyzjakami jest wiele warzyw (szparagi, marchew, bakłażan, seler, por, pietruszka, brokuły, papryka). Z grzybów afrodyzjakami są  trufle i smardze. A owocowymi afrodyzjakami są: awokado, granat i mango. Niektórzy zamierzonego efektu spodziewają się jedząc kiwi i ananasy. Inni z kolei dla poprawy pożądania wolą jeść jeżyny lub winogrona. 

Jako dietetyk proponuję, aby i w tej ważnej sferze życia zaufać naturze. 

Odchudzanie

Skuteczne odchudzanie dla ciała i duszy

 Większości z nas odchudzanie kojarzy się z licznymi wyrzeczeniami i restrykcjami. Od wielu pacjentów słyszę: wczoraj zjadłam/łem ostatniego w życiu fast-food’a, bo po dzisiejszej wizycie już mi nie będzie wolno. Nic bardziej mylnego ! 

Skuteczne odchudzanie bez efektu jojo to taka modyfikacja żywienia i  stylu życia w której najważniejszym jest zbilansowanie zysków i strat. W tym moja rola, jako dietetyka i moje zadanie, a do zamierzonego celu, krok po kroku dojdziemy wspólnie.

Na początek wyraziłabym swoją dezaprobatę do słowa „odchudzanie”. Przecież nie chodzi o to, aby pozbyć się chudości tak jak śniegu przy odśnieżaniu 🙂 Tak naprawdę jest to odtłuszczanie, bo trzeba pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej ! W żadnym wypadku nie mięśni i nie wody ustrojowej, a właśnie pozbycie się niechcianych kilogramów tłuszczu jest celem. Każda motywacja jest dobra jeśli do tego celu prowadzi. Chcesz smuklej wyglądać, czuć lekkość ciała, odzyskać szczupłą sylwetkę, poprawić w ten sposób swoje samopoczucie? Super ! Jest to do zrobienia.

Jeśli twoja motywacja wypływa bardziej z problemów zdrowotnych niż z potrzeby noszenia ubrań w rozmiarze S to oprócz zamierzonego celu (tj. poprawy stanu zdrowia) przygotuj się na efekt uboczny – jest nim poprawa twojego wyglądu i witalności.

Dlaczego nie warto być otyłym

A teraz krótko, bazując na wiedzy opartej na faktach, o tym dlaczego nie warto być otyłym. Otyłość to choroba przewlekła, definiowana jako nadmiar tkanki tłuszczowej w organizmie. Z uwagi na miejsce kumulowania się nadmiaru tłuszczu wyróżnia się dwa typy otyłości. Pierwszy typ to otyłość pośladkowo-udowa, bo właśnie w tych okolicach ciała gromadzi się nadmiar tłuszczu. Drugi typ otyłości to brzuszna, gdy tłuszcz gromadzi się w jamie brzusznej otłuszczając narządy, np. wątrobę.  Każdy rodzaj otyłości wiąże się z negatywnymi dla zdrowia konsekwencjami. Najczęstsze z nich to choroby serca i układu krążenia (miażdżyca, nadciśnienie tętnicze, nadmiar cholesterolu) i cukrzyca typu 2. 

Badania pokazują, że redukcja masy ciała tylko o 10% powoduje wiele korzystnych zmian w stanie zdrowia osób otyłych. Spada zagrożenie chorobą wieńcową i nagłym zgonem, zmniejsza się przerost lewej komory serca. Kolejne korzyści to obniżenie ciśnienia tętniczego, stężenia glukozy, cholesterolu całkowitego i LDL (złego cholesterolu) oraz triglicerydów we krwi. Chudnięcie to także mniej kilogramów do dźwigania (mniejsze obciążenie stawów), lepsze samopoczucie i odzyskanie energii życiowej.

 Odchudzanie a kofeina

Wśród wielu substancji, którym przypisuje się rolę w procesie odchudzania znalazła się także kofeina. Czy słusznie? Zdania i wyniki badań są tu podzielone. Ale zanim o tym czy kofeina rzeczywiście ułatwia odchudzanie kilka słów o innych jej funkcjach.

Kofeina przede wszystkim kojarzy się z kawą, a dobrym źródłem jej odpowiedników jest herbata (teina), guarana (guaranina) i ostrokrzew paragwajski (yerba mate). Źródłem kofeiny są także ziarna kakaowca i orzeszki coli (składnik napojów typu cola). Dobowa dawka kofeiny dla zdrowej dorosłej osoby nie powinna przekroczyć 600mg (5 filiżanek). Przy większych dawkach pojawić się mogą efekty niepożądane, takie jak arytmia, drżenie mięśni, bezsenność, rozdrażnienie, lęk i niepokój. Umiarkowane spożycie kofeiny działa pobudzająco, zmniejsza zmęczenie i senność, poprawia pamięć, koncentrację oraz refleks.  Łagodzenie migrenowych bóli głowy, ochrona serca i naczyń krwionośnych (dzięki zawartym w kofeinie polifenolom) to kolejne funkcje tej znanej i stosowanej od XIX wieku substancji. Pamiętajmy także o korzystnym jej wpływie na intymną sferę życia człowieka – kofeina podnosi libido.

Kofeina zmniejsza wyczerpanie psychiczne oraz fizyczne i jest powszechnie stosowana przez sportowców jako środek poprawiający zdolność wysiłkową. Zostało to potwierdzone licznymi badaniami. I w tym miejscu wróćmy do roli kofeiny w procesie odchudzania. Kofeina jest skutecznym środkiem ergogenicznym, czyli doprowadzającym do lepszej sprawności i wydajności organizmu. Wynika to z większego wydatku energetycznego, czyli większego zapotrzebowania energetycznego, co  skutkuje utratą masy ciała, czyli chudnięciem. Zatem kofeina będzie ułatwiać odchudzanie, ale tym  osobom, które są aktywne fizycznie.  Osoby sączące kolejne filiżanki kawy, lecz prowadzące siedzący tryb życia mogą liczyć na chwilowe działanie kofeiny. To działanie będzie polegać na hamowaniu apetytu i poprawie trawienia przez krótki czas, następujący bezpośrednio po spożyciu napoju z kofeiną i nie u wszystkich osób.  

Błonnik a odchudzanie

Udział błonnika w odchudzaniu wiąże się z kilkoma mechanizmami. Błonnik rozpuszczalny (np. guma arabska, guma guar, karageny, mączka chleba świętojańskiego, ksantan) pęczniejąc w środowisku wodnym jelita cienkiego doskonale sprawdza się jako wypełniacz hamujący apetyt. Szybsze odczuwane uczucie sytości skutkuje zjadaniem mniejszej ilości pożywienia i mniejszą kalorycznością diety. Błonnik rozpuszczalny fermentując w jelicie grubym prowadzi do powstania hormonów odpowiedzialnych za odczuwanie sytości (GLP-1, PYY). Amerykańskie badania potwierdziły, iż błonnik pokarmowy ma wpływ na odchudzanie w zależności od rodzaju błonnika oraz zawartości tłuszczu w diecie. Zaobserwowano, iż zwiększone spożycie błonnika zmniejsza ilość trawionego tłuszczu. Dodatkowo tworząc żele o dużej lepkości błonnik wydłuża transport treści pokarmowej przez jelita wydłużając czas trawienia i wchłaniania substancji odżywczych. Natomiast rola błonnik nierozpuszczalny w odchudzaniu polega na  przyspieszaniu pracy jelit i skróceniu czasu na trawienie i wchłanianie składników odżywczych.

Suplementy diety a odchudzanie

Wspomagając odchudzanie suplementami diety należy wybierać te, które w pożądany sposób wpływają na mechanizmy głodu i sytości oraz te zwiększające wydatek energetyczny. Najczęściej stosowanymi w tym celu są: błonnik pokarmowy, inulina, chrom, chitosan, guma guar, kwas hydroksycytrynowy, L-karnityna, kofeina, wyciągi z ananasa, zielonej herbaty, a także sprzężony kwas linolowy (CLA).

W praktyce zastosowanie mają również zioła i substancje roślinne, których zakres działania jest bardzo szeroki. Dobrym przykładem jest tu babka jajowata mająca właściwości przeczyszczające. Innym przykładem rośliny usprawniającej pracę jelit jest senes. Inne działanie wykazuje garcynia kambodżańska, która jako dobre źródło kwasu hydroksycytrynowego, wpływa hamująco na odkładanie się tkanki tłuszczowej. Garcynia kambodżańska także wywołuje szybsze pojawienie się odczuciem sytości. Potwierdzone działanie ma również zastosowanie wyciągów z gorzkiej pomarańczy. Owoc ten dzięki alkaloidom, które zawiera, wpływa na zwiększenie termogenezy. Znaną, a także często wykorzystywaną rośliną w suplementach diety jest guarana (forma kofeiny) pobudzająca przemianę materii, dodająca sił witalnych oraz zmniejszająca łaknienie. W skład popularnych preparatów redukujących masę ciała wchodzi również błonnik, np. guma guar. Substancji tej przypisuje się działanie przeczyszczające, a także hamujące apetyt. Stosując suplementy diety zawierające w swoim składzie błonnik należy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu.

Inulina to przykład innego, obok błonnika węglowodanu opornego na trawienie. Inulina wypełnia przewód pokarmowy powodując uczycie sytości, a także stymuluje rozwój flory bakteryjnej, dzięki czemu ułatwia wypróżnianie. Udowodniono także jej rolę w obniżaniu poziomu cholesterolu i trójglicerydów we krwi.

Wśród suplementów diety wspomagających odchudzanie są też preparaty mające w swoim składzie L-karnitynę. Jest to związek syntetyzowany w wątrobie i nerkach z lizyny i metioniny. Badania wykazują, że L-karnityna przyczynia się do zmniejszenia ilości tłuszczu,  powoduje przyrost mięśni, a także wpływa na polepszenie samopoczucia. Dość powszechnie stosowany jest również sprzężony kwas linolowy (CLA), zwany kwasem rumenowym. Działa on podobnie jak L-karnityna zmniejszając masę ciała oraz ilość tkanki tłuszczowej. W preparatach wspomagających odchudzanie z powodzeniem stosowana jest również zielona herbata. Dzięki zawartym w niej polifenolom, wykazuje silne działanie antyoksydacyjne (przeciwutleniające). Polifenole nasilają również procesy termogenezy, dzięki czemu wydatek energetyczny wzrasta. Ekstrakt z zielonej herbaty ma również inne działanie, między innymi: zapobiega nowotworom, obniża poziom cholesterolu LDL, redukuje wysokie ciśnienie, a także obniża poziom glukozy we krwi.

Naturalne źródła błonnika

warzywa są niskokaloryczne, zawierają witaminy błonnik i składniki mineralne

Błonnik pokarmowy dostarczany w codziennej diecie człowieka to głównie włókno naturalne zawarte w produktach roślinnych, czyli zbożach i produktach zbożowych, nasionach roślin strączkowych, warzywach i owocach, a także w owocach suszonych, nasionach i orzechach.

Największą ilość włókna pokarmowego zawierają otręby pszenne. Jednak ze względu na zawartość kwasu fitynowego utrudniającego wchłanianie niektórych składników mineralnych, np. żelaza, wapnia i cynku oraz możliwość podrażnienia jelit zaleca się stopniowe zwiększanie ilości otrąb pszennych w codziennej diecie. Ich stosowanie można rozpocząć od dodania 1 łyżeczki do potraw lub do jogurtu, pamiętając by nie przekraczać  2 – 3 łyżek dziennie. Wprowadzając je do jadłospisu należy zwiększyć ilość wypijanych płynów, gdyż 100 gramów otrąb wiąże około 450 gramów wody. Doskonałym źródłem błonnika w codziennej diecie są produkty z pełnego ziarna. Pieczywo pszenne, makarony z białej mąki, czy oczyszczony biały ryż, oprócz mniejszych ilości włókna pokarmowego są częściowo pozbawione cennych dla organizmu składników mineralnych, np. magnezu, cynku, manganu, a także witamin – głównie z grupy B. Kolejną grupą produktów są nasiona roślin strączkowych, które zawierają od 8,9 do 15,7 g błonnika w 100 gramach. Są one jednak ciężkostrawne, ponieważ zawarte w nich oligosacharydy (rafinoza, stachioza, wesbaskoza i ajugoza) degradowane przez mikroflorę przewodu pokarmowego działają wzdymająco. Dobrymi źródłami błonnika są również warzywa i owoce. Zasobne w błonnik są: groszek zielony, bób, porzeczki i maliny. Biorąc jednak pod uwagę ilość zwyczajowo spożywanych produktów to z warzyw najważniejszym źródłem błonnika są ziemniaki, marchew i kapusta, a z owoców jabłka. Z owoców wyższą zawartością błonnika charakteryzują się owoce suszone, np. morele. Cennymi źródłami włókna pokarmowego są także nasiona (np. siemię lniane, chia) i orzechy.

Zawartość błonnika pokarmowego w wybranych produktach zbożowych (g  w 100 g części jadalnych)

ProduktBłonnik 
Otręby pszenne42,4
Zarodki pszenne14,0
Płatki jęczmienne9,6
Ryż brązowy8,7
Musli z owocami suszonymi8,0
Płatki owsiane6,9
Płatki/chrupki kukurydziane6,6
Chleb pumpernikiel6,4
Chleb chrupki6,0
Chleb żytni razowy5,9
Kasza gryczana5,9
Kasza jęczmienna5,4
Bułki grahamki5,4
Chleb graham5,0
Chleb pszenny4,5
Kasza jaglana3,2
Makaron biały dwujajeczny2,7
Kasza manna2,5
Ryż biały2,4
Bułki pszenne2,1

Zawartość błonnika pokarmowego w wybranych nasionach roślin strączkowych i warzywach (g w 100 g części jadalnych)

ProduktBłonnik
Soja, nasiona suche15,7
Fasola biała, nasiona suche15,7
Groch, nasiona suche15,0
Soczewica, nasiona suche8,9
Groszek zielony6,0
Bób5,8
Brukselka5,4
Seler korzeniowy4,9
Pietruszka korzeń4,9
Fasolka szparagowa3,9
Marchew3,6
Dynia2,8
Szpinak2,6
Kapusta czerwona/biała2,5
Brokuły2,5
Rzodkiewka2,5
Kalafior2,4
Buraki czerwone2,2
Papryka2,0
Cebula1,7
Ziemniaki1,5
Sałata zielona1,4
Pomidor1,2
Soki wielowarzywne1,2

Zawartość błonnika pokarmowego w wybranych owocach i owocach suszonych (g w 100 g części jadalnych)

ProduktBłonnik
Morele suszone10,3
Jabłka suszone10,3
Śliwki suszone9,4
Daktyle suszone8,7
Porzeczki czarne7,9
Porzeczki czerwone7,7
Maliny6,7
Rodzynki suszone6,5
Czarne jagody3,2
Agrest3,0
Gruszka2,1
Jabłko2,0
Mandarynki, pomarańcze1,9
Banan1,7
Śliwki1,6
Winogrona1,5
Soki marchwiowo – owocowe1,3 – 2,6
Wiśnie1,0

Zawartość błonnika w wybranych nasionach i orzechach (g w 100 g części jadalnych)

ProduktBłonnik
Wiórki kokosowe21,1
Nasiona maku20,5
Migdały12,9
Orzechy laskowe8,9
Nasiona sezamu7,9
Orzechy włoskie6,5
Orzechy pistacjowe6,1
Słonecznik, nasiona6,0
Pestki dyni5,3

Błonnik pokarmowy a zdrowie

płatki owsiane, kasza gryczana, kasza jęczmienna, kasza jaglana tym dla zdrowia zastąp białe pieczywo

Błonnik pokarmowy (włókno pokarmowe) to mieszanina substancji pochodzenia roślinnego, które nie są trawione przez przewód pokarmowym, ale są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Odpowiednie spożycie błonnika reguluje proces trawienia oraz zapobiega zaleganiu niestrawionych resztek pokarmu i toksyn w jelitach.

Substancja ta wywiera różnorodny wpływ na przewód pokarmowy i ogólne funkcjonowanie organizmu, dlatego analizując oddziaływanie włókna pokarmowego na organizm człowieka powstał podział na frakcję błonnika rozpuszczalną i nierozpuszczalną w wodzie. Frakcja rozpuszczalna to pektyny, gumy i śluzy roślinne (np. guma arabska, guma guar, karageny, mączka chleba świętojańskiego, ksantan), β-glukany (m.in. podnoszą odporność organizmu), skrobia oporna oraz fruktany (w tym inulina). Frakcja nierozpuszczalna to celuloza, hemicelulozy i ligniny. Cechą błonnika rozpuszczalnego jest zdolność wytwarzania  żeli o dużej lepkości i objętości. Pektyny, śluzy roślinne takie jak psyllium oraz niektóre gumy przechodząc przez układ pokarmowy tworzą galaretowatą substancję wyścielającą ściany przewodu pokarmowego. Żel ten pełni funkcję ochronną przed drażniącym działaniem treści pokarmowej na ścianę jelita, przeciwdziała również zaleganiu niestrawionego pokarmu. Tworzenie żelu jest ściśle związane z rozpuszczalnością błonnika w wodzie. Błonnik pokarmowy nierozpuszczalny mimo tego, że nie rozpuszcza się w wodzie ma zdolność jej gromadzenia i pęcznienia, zwiększając objętość i masę treści kałowej, i regulując rytm wypróżnień. Tak więc niezależnie od rozpuszczalności, woda jest niezbędna do wyzwolenia funkcji włókna pokarmowego. Z tego też względu konieczne jest wypijanie odpowiednich ilości wody – minimum 1,5 litra na dobę.

Błonnik pokarmowy dla kobiet – błonnik przyczynia się do zmniejszenia ryzyka wystąpienia raka piersi i macicy oraz wspiera gospodarkę hormonalną kobiet. Dieta bogata w błonnik jest szczególnie wskazana w okresie menopauzalnym.

Błonnik pokarmowy w cukrzycy – błonnik zmniejsza tempa wchłaniania cukrów, co szczególnie ważne dla osób z cukrzycą.

Błonnik pokarmowy w zapobieganiu i leczeniu chorób serca i układu krążenia – osoby spożywające duże ilości błonnika pokarmowego są mniej zagrożone chorobą niedokrwienną serca i miażdżycą. Błonnik pokarmowy zmniejsza stężenie cholesterolu, zwiększa wydalania tłuszczu z kałem, opóźnianie wchłaniania triglicerydów oraz wiązanie kwasów żółciowych. Pektyny (dużo ich np. w jabłkach) wiążą sole żółciowe i kwasy utrudniając wchłanianie tłuszczów. Frakcje błonnika rozpuszczalnego zawarte są między innymi w suchych nasionach roślin strączkowych (fasola, groch, ciecierzyca), malinach, marchwi oraz w płatkach i otrębach owsianych. Liczne badania wykazały, że włókna owsa, fasoli i babki płesznik obniżają poziomu cholesterolu całkowitego o 10-15%. Dodanie do diety suplementów pektyny i gumy guar również prowadzi do obniżenia poziomu cholesterolu całkowitego o około 10%.

Żywienie w profilaktyce chorób serca i układu krążenia

Sałatka owocowa to mało kalorii i dużo witamin dla serca, urody i dobrego samopoczucia
Ludzkie serce to organ, który nie ma czasu na odpoczynek. Serce pracuje bez przerwy. Bez jego aktywności, bez skurczów serca następujący wraz z krwią transport tlenu i składników odżywczych nie byłby możliwy. Niemożliwe byłoby również pozbycie się z organizmu dwutlenku węgla i innych produktów przemiany materii.

Zdrowe serce dba o to, aby krew krążyła po całym ciele w odpowiednim tempie. Złe odżywianie, palenie tytoniu, mała aktywność fizyczna (siedzący tryb życia), nadużywanie alkoholu to czynniki stylu życia sprzyjające chorobom serca, miażdżycy, nadciśnieniu tętniczemu, dyslipidemii, hipercholesterolemii (nadmiar cholesterolu) i innym chorobom układu krążenia. To od stylu życia w znacznym stopniu zależy, czy serce będzie silne jak dzwon.

Dieta dla serca to:

wartość energetyczna zgodna z zapotrzebowaniem 

To warunek konieczny, który uchroni serce przed dodatkowym obciążeniem i dodatkową pracą, którą zmuszone jest wykonywać serce osób otyłych.

Węglowodany o dużej zawartości błonnika

Wybieraj płatki owsiane, pieczywo pełnoziarniste, żytnio-razowe,  kaszę jęczmienną, gryczaną, jaglaną, ryż brązowy. Błonnik zmniejsza wchłanianie cholesterolu z pożywienia, daje uczucie sytości i jak miotła „wymiata” zalegające w jelicie niestrawione resztki pożywienia.

Warzywa i owoce – bo na talerzu ma być kolorowo!

W codziennej diecie nie może zabraknąć warzyw i owoców. Najlepiej jak są zjadane na surowo lub gotowane na parze. Warzywa i owoce to niezastąpione źródło witamin, w tym witamin antyoksydacyjnych, które przeciwdziałają tworzeniu blaszki miażdżycowej, to także źródło błonnika, składników mineralnych, polifenoli, flawonoidów i innych substancji biologicznie czynnych regulujących ciśnienie krwi. Warzywa powinny być w każdym posiłku, a wystarczająca na dobę ilość owoców to 2-3 porcje.

Ryby

Ryby niech będą na stole dwa razy w tygodniu. W przewadze powinny to być morskie (łosoś, tuńczyk, śledź, makrela, sardynki, dorsz) jako doskonałe źródło niezbędnych tłuszczy omega-3, które regulują pracę serca i  chronią tętnice przed miażdżycą.

Oleje roślinne

To także ważne źródło niezbędnych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Na pierwszym miejscu jest tu olej lniany, który powinien być spożywany na surowo jako dodatek do różnych potraw (sałatki, surówki). Jako dodatek do potraw surowych dobrze sprawdzają się także oliwa z oliwek i olej słonecznikowy. Do przygotowywania potraw na ciepło (duszenie, smażenie) najkorzystniejszym dla zdrowia i kieszeni pozostaje olej rzepakowy, bo w porównaniu do innych olejów przy jego obróbce termicznej powstaje mniej tłuszczy trans. Tłuszcze trans są bardzo szkodliwe dla zdrowia i podnoszą poziom cholesterolu LDL (złego cholesterolu). Oleje należy przechowywać w ciemnym, szklanym naczyniu i w chłodnym miejscu (np. lodówce).

Orzechy, nasiona

Ponieważ są bogate w niezbędne tłuszcze. Niewielka garść orzechów (włoskie, laskowe, nerkowce), migdałów, nasion słonecznika lub dyni 2-3 razy w tygodniu to balsam dla serca.

Produkty mleczne

Wybieraj te o niskiej zawartości tłuszczu, takie jak twarożek, kefir, jogurt lub maślanka.

Mięso

Na tak dla serca jest drób, cielęcina, chuda wołowina lub mięso królicze, które dodatkowo jest bardzo dobrym źródłem żelaza dla organizmu.

Płyny

Nie zapominaj o płynach- 2 litry na dobę jest ilością wskazaną. Polecana jest woda źródlana, mineralna, napar z kwiatów i owoców głogu, herbata  zielona lub biała, świeżo wyciskany sok rozcieńczony wodą.

Suplementy diety wspomagające odchudzanie

suplementy we wspomaganiu odchudzania, dla sportowców i utrzymania zdrowia

Wspomagając proces odchudzania suplementami diety należy wybierać te, które w pożądany sposób wpływają na mechanizmy głodu i sytości oraz te zwiększające wydatek energetyczny. Najczęściej stosowanymi w tym celu są: błonnik pokarmowy, inulina, chrom, chitosan, guma guar, kwas hydroksycytrynowy, L-karnityna, kofeina, wyciągi z ananasa, zielonej herbaty, a także sprzężony kwas linolowy (CLA).

W praktyce zastosowanie mają również zioła i substancje roślinne, których zakres działania jest bardzo szeroki. Dobrym przykładem jest tu babka jajowata mająca właściwości przeczyszczające. Innym przykładem rośliny usprawniającej pracę jelit jest senes. Inne działanie wykazuje garcynia kambodżańska, która jako dobre źródło kwasu hydroksycytrynowego, wpływa hamująco na odkładanie się tkanki tłuszczowej, a także wywołuje szybsze pojawienie się odczuciem sytości. Potwierdzone działanie ma również zastosowanie wyciągów z gorzkiej pomarańczy. Owoc ten dzięki alkaloidom, które zawiera, wpływa na zwiększenie termogenezy. Znaną, a także często wykorzystywaną rośliną w suplementach diety jest guarana (forma kofeiny) pobudzająca przemianę materii, dodająca sił witalnych oraz zmniejszająca łaknienie. W skład popularnych preparatów redukujących masę ciała wchodzi również błonnik, np. guma guar. Substancji tej przypisuje się działanie przeczyszczające, a także hamujące apetyt. Stosując suplementy diety zawierające w swoim składzie błonnik należy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu. Innym, obok błonnika, węglowodanem opornym na trawienie jest inulina. Wypełnia ona przewód pokarmowy powodując uczycie sytości, a także stymuluje rozwój flory bakteryjnej, dzięki czemu ułatwia wypróżnianie. Inulina wpływa również na obniżenie poziomu cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Wśród suplementów diety wspomagających odchudzanie są też preparaty mające w swoim składzie L-karnitynę. Jest to związek syntetyzowany w wątrobie i nerkach z lizyny i metioniny. Badania wykazują, że L-karnityna przyczynia się do zmniejszenia ilości tłuszczu,  powoduje przyrost mięśni, a także wpływa na polepszenie samopoczucia. Dość powszechnie stosowany jest również sprzężony kwas linolowy (CLA), zwany kwasem rumenowym. Działa on podobnie jak L-karnityna zmniejszając masę ciała oraz ilość tkanki tłuszczowej. W preparatach wspomagających odchudzanie z powodzeniem stosowana jest również zielona herbata. Dzięki zawartym w niej polifenolom, wykazuje silne działanie antyoksydacyjne (przeciwutleniające). Polifenole nasilają również procesy termogenezy, dzięki czemu wydatek energetyczny wzrasta. Ekstrakt z zielonej herbaty ma również inne działanie, między innymi: zapobiega nowotworom, obniża poziom cholesterolu LDL, redukuje nadciśnienie, a także obniża poziom glukozy we krwi. 

Dietetyczna strona zaburzeń odżywiania

anoreksja i bulimia rola dietetyka w podnoszeniu odporności na infekcje wirusowe
Dietetyczna strona leczenia zaburzeń odżywiania. Wywiad z dr n. med. Agnieszką Ostachowską- Gąsior.

 

 

ROZMAWIA OLGA KWIATKOWSKA

Czy w swojej wieloletniej praktyce dietetyka natknęła się Pani na osoby z problemem zaburzeń odżywiania?

Tak, coraz częściej. Zazwyczaj wygląda to następująco: przychodzi mama z córką i mówi, że coś się złego się dzieje, że córka wydziwia, robi fochy – nie chce jeść. Dziewczęta odmawiają przyjmowania posiłków, udają że jedzą.

Jaką pomoc może zaoferować dietetyk w takim przypadku?
Zależy na jakim etapie jest choroba. Jeśli w trakcie rozmowy z pacjentem zauważę najmniejsze symptomy mogące świadczyć o predyspozycjach w kierunku anoreksji lub bulimii to proszę o wypełnienie kwestionariusza EAT 26 będącego wiarygodnym narzędziem we wstępnej diagnostyce zaburzeń odżywiania. Kwestionariusz ten składa się z 26 pytań o różnej punktacji. Następnym krokiem jest seria krzyżowych pytań oraz rozmowa mająca na celu pokazanie konsekwencji niewłaściwej diety, odpowiednie nakierowanie żywienia i edukację pacjenta. Osoby z problemem zaburzeń odżywiania zazwyczaj zadają wiele pytań, mają dużą wiedzę na temat wartości energetycznej produktów, chętnie opowiadają o przepisach na różne potrawy. Jednak zaburzenia odżywiania to choroba psycho–somatyczna, konieczna jest współpraca z terapeutą, ponieważ na etapie znacznego zaawansowania choroby sama edukacja żywieniowa nie wystarcza. Zawsze staram się nakierować pacjentkę na spotkanie ze specjalistą, a jeśli jest nieletnia, rozmawiam o tym z jej rodzicami. Niestety niepokojące jest to, że rodzice często nie zdają sobie sprawy, jaka to choroba, na czym polega, myśląc tylko, że to wymysł córki, jej fanaberia, która niedługo jej przejdzie. Tak się jednak nie stanie, ponieważ zaburzenia odżywiania to choroba przewlekła i nieleczona prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych, a nawet przedwczesnej śmierci.

A co ze stosowaniem suplementów jako zamienników jedzenia? Czy ma to jakikolwiek sens z żywieniowego punktu widzenia? Czy zapewni chociaż utrzymanie lepszego wyglądu?
Na rynku dostępna jest szeroka gama suplementów diety, wiele można mówić o ich jakości. Suplementy wypracowane w laboratorium tzw. syntetyczne mają znikomą skuteczność, organizm je rozpoznaje, przez co nie należy spodziewać się spektakularnych efektów i korzyści zdrowotnych. W momencie kiedy są to suplementy pochodzenia naturalnego mogą zdziałać dużo dobrego, ale na pewno nie mogą być one substytutem wartościowych naturalnych produktów spożywczych, mogą być jedynie wspomaganiem, uzupełnieniem zróżnicowanej diety. Często młode osoby zażywają suplementy, chociaż wcale ich nie potrzebują, tak jakby chciały, żeby ich i tak ładna skóra była jeszcze ładniejsza. Być może jest to związane z modą na poprawianie wszystkiego co się da w wyglądzie. Zdecydowanie jestem za naturalnym odżywianiem: zwracaniem uwagi na gęstość diety, dobrą wartość odżywczą, która wcale nie musi być powiązana z wysoką wartością energetyczną. Warzywa i owoce, które są głównym źródłem minerałów i witamin mają niską wartość energetyczną i włączając je w dietę, komponując z nich potrawy można z pewnością oczekiwać korzystnych zmian, także w wyglądzie np. włosów, skóry czy paznokci. Ponadto należy pamiętać, że w naturalnych produktach spożywczych są substancje bioaktywne, które ułatwiają wchłanianie i przyswajanie składników odżywczych, w tym witamin i minerałów.

Jak zatem będzie się manifestował w wyglądzie niedobór składników odżywczych? Co należy spożywać, aby zachować ładny wygląd?
Niedobory składników odżywczych będą manifestować się poprzez szereg objawów rozpoznawalnych dla specjalisty i jego zadaniem jest wyrównanie tych nieprawidłowości. Dobrze byłoby jednak zdawać sobie sprawę, że jeden objaw to zazwyczaj efekt nieprawidłowej podaży lub niepełnego wykorzystania przez organizm nie jednego, a kilku składników. W pierwszej kolejności, niezbędnym dla zachowania zdrowia i ładnego wyglądu jest zbilansowanie diety, zatem odpowiednia ilość składników, które są dla nas źródłem energii (białka, tłuszcze, węglowodany) oraz składników mineralnych i witamin koniecznych dla prawidłowego przebiegu wszystkich przemian w organizmie. Wracając do osób z zaburzeniami odżywiania, składnikiem spożywania,  do  którego  najtrudniej  jest  je  nakłonić,  są tłuszcze,  a  przecież tłuszcz w pożywieniu, w szczególności nienasycone kwasy tłuszczowe, także poprawi kondycję oraz wygląd skóry, umożliwi wchłanianie witamin aktywnych jedynie w jego obecności (wit. A, D, E i K) i wielu minerałów. Osoby z zaburzeniami odżywiania zdecydowanie nie chcą tego przyjąć do wiadomości i spożywanie jakiegokolwiek tłuszczu jest dla nich olbrzymim problemem. Z doświadczenia wiem, że w zaawansowanej fazie choroby żadne racjonalne argumenty nie są w stanie przekonać chorych, których organizm jest już wyniszczony – wypadają im włosy, mają suchą i matową skórę, zmiany w funkcjonowaniu narządów i układu hormonalnego. Dopiero w momencie wychodzenia z choroby można ukierunkować taką osobę również na takie aspekty żywienia jak te poprawiające urodę.

Skąd czerpać wiarygodne informacje na temat odżywiania? Jest wiele osób które nie mają pieniędzy na skorzystanie z usług dietetyka lub w ich miejscowości po prostu nie ma takiej osoby.
Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Internet jest dobrym źródłem, trzeba tylko z niego umiejętnie korzystać. Należy unikać szukania informacji na forach czy blogach, gdzie może się wypowiadać każdy. Wiele jest fachowych stron nakierowanych na porady dietetyczne, gdzie można bezpłatnie uzyskać wiele przydatnych informacji. Co do literatury, niestety większość przeznaczona jest dla osób, które zajmują się dietetyką i może być nieciekawa dla kogoś kto szuka informacji dla siebie.

Do jakiego momentu odchudzanie się jest dobre? Kiedy trzeba sobie powiedzieć „Stop! Przesadzam!” ?
Istnieją wskaźniki, które określają zakres minimalnej masy ciała jaką możemy osiągnąć bez szkody dla zdrowia. Każdy człowiek ma różnego typu budowę. Całkowita masa ciała to jedno, ale jeszcze ważniejszy jest skład ciała, tzn. zawartość tkanki tłuszczowej, masy mięśniowej i wody ustrojowej. Może pojawić się sytuacja, że wskaźnik wagowo-wzrostowy będzie wskazywał na nadwagę, ale nie będzie nadmiaru tkanki tłuszczowej, a powodem tego będzie rozwinięta masa mięśniowa lub zatrzymywanie wody w organizmie. Oczywiście może także wystąpić sytuacja odwrotna, tzn. prawidłowe wartości wskaźnika a niedobór masy mięśniowej i jednoczesny nadmiar tkanki tłuszczowej. Czasem zdarza się, że dana osoba wpadnie w rytm odchudzania, spodoba się jej to, że wygląda inaczej, że otoczenie ją chwali, bo schudła i wtedy może stracić kontrolę nad chudnięciem. Tu zaczyna się niebezpieczeństwo, wtedy zakreślam pacjentom normę zakazując jej przekraczania. W diagnostyce i monitorowaniu stanu odżywienia bardzo istotnym elementem jest także kontrola wskaźników biochemicznych, które bardzo dużo powiedzą o aktualnej kondycji zdrowotnej, a w zaburzeniach odżywiania jednym z takich sygnałów będzie np. podwyższenie poziomu cholesterolu.

W takim razie jak nie uzależnić się od diety?
 Jest to bardzo indywidualne, psychika każdego człowieka jest inna. Są osoby które założą sobie cel, osiągną go i przestają stosować dietę wracając do starych nawyków, narażając się na efekt jo-jo. Z kolei inne osoby po osiągnięciu wymarzonej sylwetki kontynuują prawidłowe odżywianie. Zadaniem dietetyka jest takie poprowadzenie żywieniowe pacjenta, które w swej modyfikacji będzie uwzględniało jego preferencje smakowe, a zamierzony cel będzie osiągany poprzez umiejętny dobór produktów akceptowanych przez daną osobę i które zarazem pozwolą jej prawidłowo się odżywiać i zachować właściwą masę ciała.

Czy dietetyk zgodzi się odchudzać osobę, której masa ciała jest prawidłowa lub za niska?
Zdecydowanie nie powinien. W takiej sytuacji jego rolą jest wsparcie w kierunku poszukiwania przyczyny chęci odchudzania się i ewentualne skierowanie do specjalisty z innej dziedziny.

Jak powrócić do normalnego żywienia u osób z zaburzeniami odżywiania? Nie da się przecież z dnia na dzień zacząć jeść wszystkiego.
Na pewno należy podnieść wartość energetyczną diety, ale w sposób, który nie będzie wiązał się z dużą ilością przyjmowanego pokarmu. Należy ustalić restrykcje żywieniowe co do ilości, zalecane będzie też spożycie produktów węglowodanowo – białkowych, które pomogą w regeneracji wyniszczonego organizmu. Już przyrost masy ciała o pół kilograma, osiągnięty nawet w ciągu dwóch tygodni to ogromny sukces w leczeniu i powracaniu do zdrowia. Konieczne jest oczywiście równoległe kontynuowanie psychoterapii, bo jeszcze raz podkreślam, zaburzenia odżywiania to choroba przewlekła.

Jak określić dobrą porcję dla siebie? Tyle się słyszy ile trzeba ich jeść, ale co to właściwie jest porcja?
Porcja to np. to, co się mieści w szklance, zajmuje pół talerza, kromka chleba, jeden owoc itd. Ważna jest edukacja, co to jest porcja, ile porcji produktów należy spożyć, aby spełnić zapotrzebowanie organizmu i jak rozplanować to w całodziennym jadłospisie. Nie bez znaczenia jest, aby psychika pacjenta pozwoliła stosować się do zaleceń dietetyka.

Co należy wiedzieć o produktach light?
Jest to pewnego rodzaju pułapka. Jeśli produkt ma oznaczenie „light” oznacza to, że jego wartość energetyczna jest o 30% niższa od produktu wyjściowego. To jak obniżona jest wartość kaloryczna zależy od produktu, może to być wprowadzenie np. słodzika zamiast cukru, redukcja zawartości tłuszczu. Problem pojawia się w przypadku produktów oznaczonych jako „lekki”, „0%” – nie ma na nie żadnych norm ani kontroli. Może to być np. 0% tłuszczu, ale kiedy spojrzymy na wartość energetyczną okazuje się, że jest taka sama jak zwykłego produktu, bo np. dodano więcej węglowodanów, co nie jest wskazane. Najważniejsze to czytać etykiety.

Na koniec proszę mi powiedzieć: przy których zaburzeniach odżywiania dietetyk okaże się najbardziej pomocny?
Nie różnicowałabym tego. Uważam, że zawsze może i powinien być wsparciem. Może pomóc, gdy pojawiają się pierwsze symptomy zaburzeń odżywiania, w trakcie choroby a najbardziej na etapie wychodzenia z niej. Dla osób z zaburzeniami odżywiania wsparcie jest bardzo istotne, a wszelkie wątpliwości związane z żywieniem rozwiąże właśnie dietetyk.

AGNIESZKA OSTACHOWSKA-GĄSIOR– dr n. med., dietetyk z wieloletnim doświadczeniem. Autor projektów badawczych ukierunkowanych na poprawę stanu zdrowia osób dorosłych i dzieci poprzez optymalizację diety. Specjalista w diagnostyce i postępowaniu dietetycznym w zaburzeniach stanu odżywienia (nadwaga, otyłość, niedożywienie). Autor prowadzonego wśród krakowskiej młodzieży szkolnej programu profilaktyki zaburzeń odżywiania (anorexia nervosa, bulimia nervosa).

Objadanie się – czy emocje mogą być przyczyną ?

emocje -brak kontroli - objadanie się

Kompulsywne objadanie się coraz częściej pojawia się pod wpływem emocji, które często kształtowane są przez media i reklamy. Jeśli zrozumiemy te emocje to będziemy mogli dokonywać lepszych wyborów żywieniowych.

Zbadano „inteligencję emocjonalną” konsumentów włączając w to osoby otyłe. Z badań wynika, że u osób dokonujących zdrowszych wyborów jest większy związek między inteligencją emocjonalną a wiarą w ten rodzaj inteligencji. To autorzy nazwali „kalibracją emocjonalną”.

W pierwszym badaniu zmierzono zdolności emocjonalne oraz pewność siebie i wiedzę żywieniową. Uczestników poproszono o zaplanowanie posiłków. W tym celu każda z osób otrzymała do dyspozycji menu wraz ze zdjęciami potraw. Autorzy badania umieścili w nim zarówno zdrowe jak i niezdrowe potrawy. Wtedy okazało się, że wysokokaloryczne potrawy wybierały głównie osoby z gorszą kalibracja emocjonalną. Natomiast mniej kaloryczne potrawy wybierały osoby, których wiedza żywieniowa była na niższym poziomie, ale za to kalibracja emocjonalna była u nich lepsza.

W drugim badaniu, stwierdzono, że osoby otyłe z gorszą kalibracją emocjonalną żywo reagowały na wygląd zdjęć potraw. Ładnie wyglądające i kolorowe potrawy wywoływały u wielu z nich chęć kompulsywnego objadania się.

Wyniki te mogą być pomocne w wyborze odpowiedniego programu odchudzania. Na pewno powinien to być program odchudzaniu, który zwiększy motywację pacjenta. Taki program odchudzania, który zwiększy samokontrolę i wyciszy chęć objadanie się pod wpływem emocji

Dieta a zdrowie oczu.

witaminy dla urody i na odporność

Człowiek posiada pięć zmysłów, dzięki którym może kontaktować się z otoczeniem. Jednym z nich jest wzrok. Narząd wzroku składa się z wielu skomplikowanych, precyzyjnych mechanizmów, których skoordynowane działanie umożliwia odbieranie bodźców świetlnych i przetwarzanie ich na wrażenia wzrokowe, czyli obrazy. Prawidłowe funkcjonowanie narządu wzroku zależne jest od wielu czynników.

Niezmiernie ważne jest m.in. dostarczenie z dietą pewnych składników odżywczych. Omówiono je poniżej.

Witamina A Rozpuszczalna w tłuszczach witamina, która w postaci aktywnej występuje tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego. Bierze udział w syntezie purpury wzrokowej (rodopsyny) – światłoczułego barwnika znajdującego się w pręcikach siatkówki oka i umożliwiającego rozróżnianie odcieni szarości. Niedobór tej witaminy hamuje syntezę purpury wzrokowej i może być przyczyną suchości spojówek oraz zmian chorobowych objawiających się upośledzeniem widzenia o zmroku (tzw. kurza ślepota). Witamina A jest również silnym antyoksydantem, chroniącym organizm (w tym narząd wzroku) przed działaniem wolnych rodników tlenowych. Źródłem witaminy A są produkty pochodzenia zwierzęcego: mleko i przetwory mleczne, masło, jaja, niektóre tłuste ryby, wątroba i żółtka jaj.

Karotenoidy to liczna grupa związków występujących w produktach roślinnych. Niektóre karotenoidy są prekursorami witaminy A. Oznacza to, że w organizmie człowieka są one przekształcane w formę aktywną tej witaminy. Wśród karotenoidów najbardziej popularny jest ß-karoten. Najwięcej tego karotenoidu znajduje się w ciemnozielonych, pomarańczowych i czerwonych owocach oraz warzywach, takich jak: marchew, dynia, szpinak, boćwina, sałata, zielony groszek, szczypior, koper, pietruszka, fasolka szparagowa, pomidory, morele, wiśnie, śliwki i pomarańcze. Do karotenoidów należą również luteina i zeaksantyna – barwniki znajdujące się w centralnej części siatkówki oka, zwanej plamką żółtą. Wykazują one silne działanie antyoksydacyjne. Głównym zadaniem tych barwników jest wzmocnienie bariery ochronnej siatkówki oka (w szczególności – ogromnie wrażliwych na promieniowanie słoneczne komórek w plamce żółtej), czyli udział w filtracji szkodliwego promieniowania ultrafioletowego. Zmiany chorobowe w obrębie plamki żółtej mogą prowadzić do zaburzenia rozpoznawania kolorów oraz postępującej utraty widzenia. Naturalne źródła pokarmowe luteiny to szpinak, sałata, rzepa, gorczyca, brokuły, zielony groszek, seler i kapusta włoska. Natomiast zeaksantyna znajduje się przede wszystkim w ziarnach kukurydzy.

Antocyjany, witaminy C i E oraz selen. Składniki wykazujące silne właściwości antyoksydacyjne. Antocyjany zmniejszają również kruchość naczyń krwionośnych oraz działają przeciwzapalnie, poprawiając ukrwienie tęczówki oka. Antocyjany znajdują się przede wszystkim w ciemno zabarwionych owocach jagodowych, takich jak: borówki, jagody czy aronia. Witamina C obecna jest w większości warzyw i owoców. Źródłem witaminy E są oleje roślinne, orzechy i nasiona roślin oleistych (np. pestki słonecznika). Selen natomiast znajduje się w ziarnach kukurydzy, soi oraz rybach.

Witamina B2 (ryboflawina) współuczestniczy w prawidłowym funkcjonowaniu narządu wzroku. Jej niedobór może powodować pogorszenie ostrości widzenia, łatwe męczenie się oczu, światłowstręt i łzawienie. Bardzo dobrym źródłem witaminy B2 jest mleko oraz jego przetwory, a także pełnoziarniste pieczywo, mięso, ryby, podroby, groch i fasola.

Kwasy tłuszczowe omega 3 wchodzą w skład błon komórkowych oraz biorą udział w sterowaniu ważnymi funkcjami tkanek i komórek. Dostarczenie z dietą odpowiednio dużej ilości kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3 poprawia ukrwienie oka przez zmniejszenie produkcji czynników działających prozapalnie. Niedostateczne spożycie kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3 zwiększa natomiast ryzyko występowania zespołu suchego oka. Naturalnymi źródłami pokarmowymi kwasów tłuszczowych omega 3 są tłuste ryby morskie (np. łosoś, śledź, makrela, tuńczyk), a także niektóre oleje roślinne (lniany, rzepakowy). Aby zapewnić organizmowi odpowiednią ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3, należy przynajmniej 2 razy w tygodniu zjadać porcję ryby. Osoby, które nie lubią ryb, mogą stosować suplementy diety w postaci kapsułek zawierających ten składnik.

Prawidłowe żywienie to niezbędny element profilaktyki wielu chorób, również chorób oczu. Złota zasada urozmaicenia na talerzu sprawdza się także w tym przypadku. Ochrona narządu wzroku to nie tylko regularne wizyty u okulisty i dobór właściwych szkieł korekcyjnych, ale również prawidłowe żywienie – czyli dostarczenie organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych w odpowiednich proporcjach. W codziennym jadłospisie należy zatem uwzględnić różnorodne produkty: mleko i jego przetwory, mięso i/lub ryby, tłuszcze roślinne, produkty zbożowe oraz warzywa i owoce. Te ostatnie są prawdziwą skarbnicą witamin i składników mineralnych – dlatego powinny być dodawane do każdego posiłku.

Jak dotrzymać postanowień noworocznych?

Jak dotrzymać postanowień noworocznych?

Najczęściej wymienianymi postanowieniami noworocznymi są: utrata wagi, rzucenie palenia, zwiększenie aktywności fizycznej. Jednak obietnice te często pozostają niespełnione i wracają do nas wraz z kolejnym sylwestrem.

 

Od nowego roku rzucam palenie, zapisuję się na siłownię, biegam, zdrowo się odżywiam – to słowa, które wielu z nas powtarza 31 grudnia każdego roku. Według dietetyk dr n. med. Anny Lewitt dobrym sposobem na dotrzymanie tych postanowień jest metoda „małych kroczków”.

Jednym z najczęściej popełnianych błędów przy wyznaczaniu sobie noworocznych postanowień, w tym również dietetycznych, jest to, że rzucamy się od razu na głęboką wodę. Na przykład zaczynamy chodzić na siłownię i oczekujemy efektów z dnia na dzień. Najczęściej kończy się to tak, że po kilkunastu dniach z powodu braku oczekiwanych rezultatów, zniechęcamy się i wracamy do dawnego stylu życia” – zauważa dietetyk, dr n. med. Anna Lewitt z Centrum Treningu Osobistego i Dietetyki – EGO.

Dlatego niezmiernie ważne jest to, aby poprawnie wyznaczyć swój cel, nie stawiać sobie poprzeczki zbyt wysoko i na samym starcie nie stracić motywacji do działania – sugeruje specjalistka.

Zdaniem dr Lewitt, zamiast rezygnować ze wszystkich przyjemności, drastycznego zmniejszania ilości i wielkości posiłków, należy wprowadzać małe zmiany, które dają wymierne efekty. I w przeciwieństwie do drakońskich diet – nie bolą.

Błonnik a choroba wrzodowa

stres przyczynia się do chorób przewodu pokarmowego, dieta FODMAP jest rozwiązaniem

W wielu badaniach dotyczących leczenia choroby wrzodowej zaobserwowano, że błonnik pokarmowy działa korzystnie w procesie gojenia owrzodzeń. Dodatkowo częstość nawrotów choroby wśród osób stosujących dietę bogatobłonnikową jest mniejsza.

Poprzez wiązanie nadmiaru kwasu solnego (HCl) w żołądku włókno pokarmowe wyrównuje jego stężenie po posiłku. Ma także korzystny wpływ na ilość kwasów żółciowych i pepsyny w soku żołądkowym. Istotny w tym wypadku jest sposób przyrządzania potraw. Powinny być one miękkie i łatwe do połknięcia, by ograniczyć procesy żucia i gryzienia. Funkcją frakcji nierozpuszczalnej błonnika ( jest również pobudzanie procesów żucia oraz wydzielania śliny, która ma działanie ochronne na zęby. Włókno pokarmowe działając drażniąco na ściany przewodu pokarmowego pobudza ukrwienie jelit, a tym samym ich funkcjonowanie i zdrowotność.

Błonnik a odchudzanie

natka pietruszki, szczypiorek pełnoziarnisty chleb razowy z glutenem pis na dobre niskokaloryczne śniadanie

Analizując korzyści zdrowotne płynące ze spożywania odpowiednich ilości błonnika pokarmowego nie należy pomijać jego roli w regulacji przyjmowania pokarmu oraz kontroli masy ciała. Udział włókna w odchudzaniu wiąże się z kilkoma mechanizmami. Błonnik rozpuszczalny do którego zaliczane są pektyny, gumy i śluzy roślinne (np. guma arabska, guma guar, karageny, mączka chleba świętojańskiego, ksantan) oraz niektóre hemicelulozy, pęczniejąc w środowisku wodnym jelita cienkiego  doskonale sprawdza się jako wypełniacz hamujący apetyt.

Szybsze odczuwane uczucie sytości skutkuje zjadaniem mniejszej ilości pożywienia i mniejszą kalorycznością diety. Błonnik rozpuszczalny fermentując w jelicie grubym prowadzi do powstania hormonów odpowiedzialnych za odczuwanie sytości – glukagonopodobnego peptydu 1 (GLP-1) oraz peptydu YY (PYY). Amerykańskie badania potwierdziły, iż włókno pokarmowe ma wpływ na redukcję masy ciała w zależności od frakcji błonnika oraz zawartości tłuszczu w diecie. Zaobserwowano, iż zwiększone spożycie błonnika zmniejsza ilość trawionego tłuszczu. Dodatkowo tworząc żele o dużej lepkości wydłuża transport treści pokarmowej przez jelita zwiększając stopień trawienia i wchłaniania substancji odżywczych. Natomiast błonnik nierozpuszczalny poprzez przyspieszanie pasażu jelitowego zmniejsza czas trawienia i wchłaniania składników odżywczych i na tym polega jego udział w  redukcji masy ciała i pozbywaniu się nadmiaru tkanki tłuszczowej.

Rola błonnika w zapobieganiu nowotworom jelita grubego

jadłospis zbilansowany przez dobrego dietetyka to lekarstwo na choroby jelit, żołądka, wzdęcia, biegunkę i zaparciaarcia

W mechanizmie zapobiegającym nowotworowi jelita grubego biorą udział obie frakcje błonnika, tj. frakcja rozpuszczalna i nierozpuszczalna. Działanie włókna rozpuszczalnego polega na pochłanianiu toksycznych substancji i ograniczeniu ich niekorzystnego działania na ścianę jelita.

Natomiast rola ochronna frakcji nierozpuszczalnej polega na mechanicznym drażnieniu ściany jelita grubego i przyspieszaniu pasażu jelitowego. Dzięki regulacji wypróżnień włókno roślinne chroni przed pojawianiem się zaparć, uchyłkowatości jelit, żylaków odbytu, polipów, a także choroby nowotworowej. Najważniejszym zaleceniem w dieto-profilaktyce raka jelita grubego jest zwiększenie podaży obu frakcji błonnika pokarmowego w codziennym jadłospisie. Dobrym jego źródłem są pełnoziarniste produkty zbożowe (pieczywo, makarony, kasze), nasiona roślin strączkowych (groch, fasola, ciecierzyca) oraz warzywa i owoce. Owoce i warzywa są cennym źródłem błonnika pokarmowego, a dodatkowo zawierają wiele witamin, zwłaszcza o działaniu antyoksydacyjnym, a więc przeciwdziałającym nowotworom.