anoreksja i bulimia rola dietetyka w podnoszeniu odporności na infekcje wirusowe
Dietetyczna strona leczenia zaburzeń odżywiania. Wywiad z dr n. med. Agnieszką Ostachowską- Gąsior.

 

 

ROZMAWIA OLGA KWIATKOWSKA

Czy w swojej wieloletniej praktyce dietetyka natknęła się Pani na osoby z problemem zaburzeń odżywiania?

Tak, coraz częściej. Zazwyczaj wygląda to następująco: przychodzi mama z córką i mówi, że coś się złego się dzieje, że córka wydziwia, robi fochy – nie chce jeść. Dziewczęta odmawiają przyjmowania posiłków, udają że jedzą.

Jaką pomoc może zaoferować dietetyk w takim przypadku?
Zależy na jakim etapie jest choroba. Jeśli w trakcie rozmowy z pacjentem zauważę najmniejsze symptomy mogące świadczyć o predyspozycjach w kierunku anoreksji lub bulimii to proszę o wypełnienie kwestionariusza EAT 26 będącego wiarygodnym narzędziem we wstępnej diagnostyce zaburzeń odżywiania. Kwestionariusz ten składa się z 26 pytań o różnej punktacji. Następnym krokiem jest seria krzyżowych pytań oraz rozmowa mająca na celu pokazanie konsekwencji niewłaściwej diety, odpowiednie nakierowanie żywienia i edukację pacjenta. Osoby z problemem zaburzeń odżywiania zazwyczaj zadają wiele pytań, mają dużą wiedzę na temat wartości energetycznej produktów, chętnie opowiadają o przepisach na różne potrawy. Jednak zaburzenia odżywiania to choroba psycho–somatyczna, konieczna jest współpraca z terapeutą, ponieważ na etapie znacznego zaawansowania choroby sama edukacja żywieniowa nie wystarcza. Zawsze staram się nakierować pacjentkę na spotkanie ze specjalistą, a jeśli jest nieletnia, rozmawiam o tym z jej rodzicami. Niestety niepokojące jest to, że rodzice często nie zdają sobie sprawy, jaka to choroba, na czym polega, myśląc tylko, że to wymysł córki, jej fanaberia, która niedługo jej przejdzie. Tak się jednak nie stanie, ponieważ zaburzenia odżywiania to choroba przewlekła i nieleczona prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych, a nawet przedwczesnej śmierci.

A co ze stosowaniem suplementów jako zamienników jedzenia? Czy ma to jakikolwiek sens z żywieniowego punktu widzenia? Czy zapewni chociaż utrzymanie lepszego wyglądu?
Na rynku dostępna jest szeroka gama suplementów diety, wiele można mówić o ich jakości. Suplementy wypracowane w laboratorium tzw. syntetyczne mają znikomą skuteczność, organizm je rozpoznaje, przez co nie należy spodziewać się spektakularnych efektów i korzyści zdrowotnych. W momencie kiedy są to suplementy pochodzenia naturalnego mogą zdziałać dużo dobrego, ale na pewno nie mogą być one substytutem wartościowych naturalnych produktów spożywczych, mogą być jedynie wspomaganiem, uzupełnieniem zróżnicowanej diety. Często młode osoby zażywają suplementy, chociaż wcale ich nie potrzebują, tak jakby chciały, żeby ich i tak ładna skóra była jeszcze ładniejsza. Być może jest to związane z modą na poprawianie wszystkiego co się da w wyglądzie. Zdecydowanie jestem za naturalnym odżywianiem: zwracaniem uwagi na gęstość diety, dobrą wartość odżywczą, która wcale nie musi być powiązana z wysoką wartością energetyczną. Warzywa i owoce, które są głównym źródłem minerałów i witamin mają niską wartość energetyczną i włączając je w dietę, komponując z nich potrawy można z pewnością oczekiwać korzystnych zmian, także w wyglądzie np. włosów, skóry czy paznokci. Ponadto należy pamiętać, że w naturalnych produktach spożywczych są substancje bioaktywne, które ułatwiają wchłanianie i przyswajanie składników odżywczych, w tym witamin i minerałów.

Jak zatem będzie się manifestował w wyglądzie niedobór składników odżywczych? Co należy spożywać, aby zachować ładny wygląd?
Niedobory składników odżywczych będą manifestować się poprzez szereg objawów rozpoznawalnych dla specjalisty i jego zadaniem jest wyrównanie tych nieprawidłowości. Dobrze byłoby jednak zdawać sobie sprawę, że jeden objaw to zazwyczaj efekt nieprawidłowej podaży lub niepełnego wykorzystania przez organizm nie jednego, a kilku składników. W pierwszej kolejności, niezbędnym dla zachowania zdrowia i ładnego wyglądu jest zbilansowanie diety, zatem odpowiednia ilość składników, które są dla nas źródłem energii (białka, tłuszcze, węglowodany) oraz składników mineralnych i witamin koniecznych dla prawidłowego przebiegu wszystkich przemian w organizmie. Wracając do osób z zaburzeniami odżywiania, składnikiem spożywania,  do  którego  najtrudniej  jest  je  nakłonić,  są tłuszcze,  a  przecież tłuszcz w pożywieniu, w szczególności nienasycone kwasy tłuszczowe, także poprawi kondycję oraz wygląd skóry, umożliwi wchłanianie witamin aktywnych jedynie w jego obecności (wit. A, D, E i K) i wielu minerałów. Osoby z zaburzeniami odżywiania zdecydowanie nie chcą tego przyjąć do wiadomości i spożywanie jakiegokolwiek tłuszczu jest dla nich olbrzymim problemem. Z doświadczenia wiem, że w zaawansowanej fazie choroby żadne racjonalne argumenty nie są w stanie przekonać chorych, których organizm jest już wyniszczony – wypadają im włosy, mają suchą i matową skórę, zmiany w funkcjonowaniu narządów i układu hormonalnego. Dopiero w momencie wychodzenia z choroby można ukierunkować taką osobę również na takie aspekty żywienia jak te poprawiające urodę.

Skąd czerpać wiarygodne informacje na temat odżywiania? Jest wiele osób które nie mają pieniędzy na skorzystanie z usług dietetyka lub w ich miejscowości po prostu nie ma takiej osoby.
Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Internet jest dobrym źródłem, trzeba tylko z niego umiejętnie korzystać. Należy unikać szukania informacji na forach czy blogach, gdzie może się wypowiadać każdy. Wiele jest fachowych stron nakierowanych na porady dietetyczne, gdzie można bezpłatnie uzyskać wiele przydatnych informacji. Co do literatury, niestety większość przeznaczona jest dla osób, które zajmują się dietetyką i może być nieciekawa dla kogoś kto szuka informacji dla siebie.

Do jakiego momentu odchudzanie się jest dobre? Kiedy trzeba sobie powiedzieć „Stop! Przesadzam!” ?
Istnieją wskaźniki, które określają zakres minimalnej masy ciała jaką możemy osiągnąć bez szkody dla zdrowia. Każdy człowiek ma różnego typu budowę. Całkowita masa ciała to jedno, ale jeszcze ważniejszy jest skład ciała, tzn. zawartość tkanki tłuszczowej, masy mięśniowej i wody ustrojowej. Może pojawić się sytuacja, że wskaźnik wagowo-wzrostowy będzie wskazywał na nadwagę, ale nie będzie nadmiaru tkanki tłuszczowej, a powodem tego będzie rozwinięta masa mięśniowa lub zatrzymywanie wody w organizmie. Oczywiście może także wystąpić sytuacja odwrotna, tzn. prawidłowe wartości wskaźnika a niedobór masy mięśniowej i jednoczesny nadmiar tkanki tłuszczowej. Czasem zdarza się, że dana osoba wpadnie w rytm odchudzania, spodoba się jej to, że wygląda inaczej, że otoczenie ją chwali, bo schudła i wtedy może stracić kontrolę nad chudnięciem. Tu zaczyna się niebezpieczeństwo, wtedy zakreślam pacjentom normę zakazując jej przekraczania. W diagnostyce i monitorowaniu stanu odżywienia bardzo istotnym elementem jest także kontrola wskaźników biochemicznych, które bardzo dużo powiedzą o aktualnej kondycji zdrowotnej, a w zaburzeniach odżywiania jednym z takich sygnałów będzie np. podwyższenie poziomu cholesterolu.

W takim razie jak nie uzależnić się od diety?
 Jest to bardzo indywidualne, psychika każdego człowieka jest inna. Są osoby które założą sobie cel, osiągną go i przestają stosować dietę wracając do starych nawyków, narażając się na efekt jo-jo. Z kolei inne osoby po osiągnięciu wymarzonej sylwetki kontynuują prawidłowe odżywianie. Zadaniem dietetyka jest takie poprowadzenie żywieniowe pacjenta, które w swej modyfikacji będzie uwzględniało jego preferencje smakowe, a zamierzony cel będzie osiągany poprzez umiejętny dobór produktów akceptowanych przez daną osobę i które zarazem pozwolą jej prawidłowo się odżywiać i zachować właściwą masę ciała.

Czy dietetyk zgodzi się odchudzać osobę, której masa ciała jest prawidłowa lub za niska?
Zdecydowanie nie powinien. W takiej sytuacji jego rolą jest wsparcie w kierunku poszukiwania przyczyny chęci odchudzania się i ewentualne skierowanie do specjalisty z innej dziedziny.

Jak powrócić do normalnego żywienia u osób z zaburzeniami odżywiania? Nie da się przecież z dnia na dzień zacząć jeść wszystkiego.
Na pewno należy podnieść wartość energetyczną diety, ale w sposób, który nie będzie wiązał się z dużą ilością przyjmowanego pokarmu. Należy ustalić restrykcje żywieniowe co do ilości, zalecane będzie też spożycie produktów węglowodanowo – białkowych, które pomogą w regeneracji wyniszczonego organizmu. Już przyrost masy ciała o pół kilograma, osiągnięty nawet w ciągu dwóch tygodni to ogromny sukces w leczeniu i powracaniu do zdrowia. Konieczne jest oczywiście równoległe kontynuowanie psychoterapii, bo jeszcze raz podkreślam, zaburzenia odżywiania to choroba przewlekła.

Jak określić dobrą porcję dla siebie? Tyle się słyszy ile trzeba ich jeść, ale co to właściwie jest porcja?
Porcja to np. to, co się mieści w szklance, zajmuje pół talerza, kromka chleba, jeden owoc itd. Ważna jest edukacja, co to jest porcja, ile porcji produktów należy spożyć, aby spełnić zapotrzebowanie organizmu i jak rozplanować to w całodziennym jadłospisie. Nie bez znaczenia jest, aby psychika pacjenta pozwoliła stosować się do zaleceń dietetyka.

Co należy wiedzieć o produktach light?
Jest to pewnego rodzaju pułapka. Jeśli produkt ma oznaczenie „light” oznacza to, że jego wartość energetyczna jest o 30% niższa od produktu wyjściowego. To jak obniżona jest wartość kaloryczna zależy od produktu, może to być wprowadzenie np. słodzika zamiast cukru, redukcja zawartości tłuszczu. Problem pojawia się w przypadku produktów oznaczonych jako „lekki”, „0%” – nie ma na nie żadnych norm ani kontroli. Może to być np. 0% tłuszczu, ale kiedy spojrzymy na wartość energetyczną okazuje się, że jest taka sama jak zwykłego produktu, bo np. dodano więcej węglowodanów, co nie jest wskazane. Najważniejsze to czytać etykiety.

Na koniec proszę mi powiedzieć: przy których zaburzeniach odżywiania dietetyk okaże się najbardziej pomocny?
Nie różnicowałabym tego. Uważam, że zawsze może i powinien być wsparciem. Może pomóc, gdy pojawiają się pierwsze symptomy zaburzeń odżywiania, w trakcie choroby a najbardziej na etapie wychodzenia z niej. Dla osób z zaburzeniami odżywiania wsparcie jest bardzo istotne, a wszelkie wątpliwości związane z żywieniem rozwiąże właśnie dietetyk.

AGNIESZKA OSTACHOWSKA-GĄSIOR– dr n. med., dietetyk z wieloletnim doświadczeniem. Autor projektów badawczych ukierunkowanych na poprawę stanu zdrowia osób dorosłych i dzieci poprzez optymalizację diety. Specjalista w diagnostyce i postępowaniu dietetycznym w zaburzeniach stanu odżywienia (nadwaga, otyłość, niedożywienie). Autor prowadzonego wśród krakowskiej młodzieży szkolnej programu profilaktyki zaburzeń odżywiania (anorexia nervosa, bulimia nervosa).

Dietetyczna strona zaburzeń odżywiania
Tagi: